2 lutego 2012

       Szare ulice, smutni ludzie w metrze zajęci swoimi sprawami, temperatura nie do przyjęcia -> jestem w Warszawie i czas na krótkie podsumowanie. Południowe Indie wielokrotnie mnie zaskoczyły






















Brakuje mi tych smaków......   Malai Kofta





Vegetable Curry Dosa


Kurczak z parotą





Samosy na dworcu autobusowym






        Najdłuższy i najbardziej męczący przejazd był nocnym pociągiem zwykłej klasy drugiej bez miejscówki. Trwał ponad dobe  (z różnych przyczyn) z miasta Kochi w Kerali na Goa. Wielokrotnie byłam przestrzegana przed kradzieżami w nocnych pociągach  więc mocuje sobie plecak do nogi  - tylko sobie znanym sposobem :-)


  Na koniec mojego pobytu w Indiach funduje sobie odpoczynek na Goa....mmm ...Goa, Goa - mój pierwszy domek na plaży, jazda na skuterze, poznani ludzie... Goa mnie zmieniło.








     Wyjazd dał mi więcej niż mogłam to przewidzieć. Prawdopodobnie był udany dzięki  dobrej energii przesłanej przez przyjaciół przed wyjazdem i życzeniom udanej podróży...Dziękuję



Brak komentarzy: